poniedziałek, 22 stycznia 2018

NADZÓR Charlie Fletcher

TRYLOGIA NADZORU tom 1

"Nie ma lepszego narzędzia zniszczenia nad szczerego człowieka, który z nikim nie ma zwady."

Bardzo klimatyczna powieść, już od pierwszych stron przenosi w wiktoriański Londyn, w którym panuje mroczna, duszna i przymglona atmosfera, gdzie między budynkami, tuż przy ulicach, w podziemnych korytarzach, kryje się magia, zaś czary oplatają przedmioty i ludzi. Świat istot śmiertelnych i nadnaturalnych, zazębiające się przestrzenie, liczne niebezpieczeństwa, próby strzeżenia praw i obyczajów, regulacje i rozwiązywanie sytuacji krytycznych. Intensyfikujące się moce zła i balansujące na granicy istnienia siły dobra. Wtajemniczeni walczą o władzę i wpływy, zaś niedopuszczeni do sekretów nawet nie zdają sobie sprawy, jak wiele zawdzięczają tajnemu bractwu. Jestem pod wrażeniem stylu narracji, przemawia do wyobraźni czytelnika, zwraca uwagę na detale, ale jednocześnie nie przytłacza opisami. Odpowiadało mi również prowadzenie tempa wielowątkowej fabuły, tam gdzie wymagany był wzmożony niepokój, stawało się szybsze, zaś kiedy trzeba było zapoznać się z nową perspektywą, wówczas przybierało spokojniejsze barwy. Warto podkreślić wyśmienitą oprawę graficzną książki, co w przypadku fantasy stanowi pożądany dodatkowy bonus czytelniczy.

Nadzór, tajne bractwo, dbające o bezpieczeństwo i przestrzeganie interakcji między śmiertelnymi i nadnaturalnymi, w wyniku Katastrofy zostaje mocno osłabione, dziś żyją już tylko nieliczni jego przedstawiciele. Jednak duch obowiązku, odpowiedzialności i mądrości wciąż trwa mocno zakorzeniony w sercach strażników i w wyraża się w postawach i czynach. Komuś zależy, aby stracili swoje siły i całkowicie zniknęli, zastawia na nich przerażającą pułapkę, wydaje się, że w nią wpadną. Fascynujemy się intrygującymi losami różnorodnych bohaterów, mamy ulubieńców, ale i zagorzałych wrogów, których spryt i przebiegłość trzeba uznać. Przykładowo, młoda Lucy, posiadająca moc przywoływania minionych wydarzeń poprzez dotykanie kamieni. Kruk, niezwykły ptak, żyjący od wieków, wszystko dostrzegający i wiele rozumiejący. Sara Falk, używająca wyjątkowych mocy przekazanych przez potomków o wielkich umysłach. Chroniący ją frapujący pan Sharp. Polujący na czarownice bracia bliźniacy, Templebane i Zebulon Issachar. I wyjątkowo zagadkowy wicehrabia Mountfellon, targany sprzecznościami i przeciwieństwami. Książka zapewnia kilka godzin dobrego relaksu, wyczekiwać będę kolejnych tomów trylogii.

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 548 stron, premiera 27.10.2017, tłumaczenie Marek Najter
Książkę "Nadzór" zgarnęłam z półki "nowości".

niedziela, 21 stycznia 2018

W DOMU Harlan Coben

MYRON BOLITAR tom 11

"Trzeba żyć niebezpiecznie, przyjacielu. Dopiero wtedy jest co smakować."

Cała istota wciągającego zaczytania podczas tej przygody tkwi w specyficznym poczuciu humoru autora, jeśli tylko wpasuje się w nasz nastrój, powieść zyskuje na atrakcyjności i efektowności. Lekki i przyjazny styl ułatwia zanurzanie się w przybliżanej historii, ciekawe sylwetki bohaterów powodują, że chętnie śledzimy scenariusz zdarzeń, zaś dynamiczne rytmy czynią wszystko frapującym. Intryga ekscytująco rozwija się, wiele się dzieje, nagłe zmiany w kierunku akcji, zaskakujące incydenty, naturalnie nakręcająca się spirala niepewności i niepokoju.

Podobało mi się przedzieranie przez tajemnice i sekrety, odtwarzanie zagadkowych zależności, interpretowanie usłyszanych słów, poznawanie coraz bardziej zatrważającej i przerażającej prawdy. Zwłaszcza druga część powieści zrobiła na mnie spore wrażenie, nie przypuszczałam, że właśnie w ten sposób wszystko się potoczy, autor wykazał się sporą kreatywnością, sprytem w angażowaniu czytelnika i umiejętnością pozostawienia z dobrym wydźwiękiem.

Dziesięć lat temu doszło do zuchwałego porwania dwójki sześcioletnich chłopców wywodzących się z bardzo zamożnych rodów. Prowadzone śledztwo nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, jednak obie zaprzyjaźnione rodziny wciąż wyczekują swoich bliskich. Poszukiwania prowadzi także jeden z wujków dzieci, Windsor Horne Lockwood III, człowiek o mrocznej przeszłości, przyjaciel Myrona Bolitara, głównej postaci serii. Windsor trafia na obiecujący trop w Londynie, jednak nie wszystko układa się zgodnie z jego zamierzeniami, stąd zwrócenie się o pomoc do Myrona. Od tego momentu mocno skomplikowana i pogmatwana sprawa zaczyna odsłaniać słabości i defekty. Wydaje się, że szybko uda się doprowadzić do jej rozwiązania, ale wyłania się kolejna mieszanka pozorów, zafałszowań i kłamstw. Dokąd zdoła dotrzeć prywatne śledztwo?

W powieści wiele nawiązań do trójki siedemnastoletnich bohaterów, których losy zostały opisane w trylogii "Mickey Bolitar" ("Schronienie", "Kilka sekund od śmierci", "Odnaleziony"), ale nawet jeśli ktoś jej nie czytał, i tak świetnie odnajdzie się w jedenastym tomie serii, autor wszystko wyjaśnia i uzupełnia w razie konieczności. Zerknijcie także na moje wrażenia po przeczytaniu książki "Już mnie nie oszukasz", fascynującej lektury na odprężenie w barwach thriller przygody.

4/6 - warto przeczytać
thriller, 416 stron, premiera 17.01.2018, tłumaczenie Jan Kraśko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

sobota, 20 stycznia 2018

KOBIETA W OKNIE A.J. Finn

[PRZEDPREMIEROWO]

"Obserwuję, jak wokół mnie przewala się życie, i nie mam siły, by się w nie włączyć."

Thriller psychologiczny utrzymany w ciekawym klimacie, szybko się w nim odnajdujemy, dostarcza frapującej rozrywki czytelniczej. Mocna intryga, interesująco zapleciona, inspirowana nawiązaniami do starego kina, czarno-białych obrazów. Napięcie i niepokój podsycane nie poprzez bezpośrednie przekazy, ale odkrywanie kolejnych klatek z życia głównej bohaterki. W trakcie zapoznawania się z historią pojawia się chęć sięgnięcia po kultowe filmy sprzed dziesiątków lat, aby odświeżyć je w pamięci, jeszcze raz poddać się ich wrażeniom.

Autor sprytnie zaskakuje czytelnika, nie pozwala, by fabuła była przewidywalna, zręcznie podrzuca tropy mające doprowadzić do rozszyfrowania zagadki morderstwa. Thriller z elementami kryminału, a także sensacji, choć mającej klaustrofobiczną aurę. Zamknięta i ograniczona do minimum przestrzeń, zaledwie kilku aktorów na scenie, a jednak wciągający scenariusz zdarzeń, brzmienie złowieszczych sygnałów, mrocznych manipulacji i kumulujących się niedopowiedzeń. Fabuła angażuje uwagę od pierwszej do ostatniej strony, porywa pomysłową przewrotnością incydentów, zaskakującą interpretacją postaw postaci, zmianą w nastawieniu do zafałszowanej rzeczywistości w miarę odkrywania faktów .

Udany debiut, zaledwie kilka aspektów powieści nie zabrzmiało w pełni przekonująco, choćby relacja kluczowej bohaterki z jej lokatorem, czy omawianie stanu psychicznego kobiety w obecności wrogich wobec niej świadków zdarzeń. Jednakże członkowie rodziny Russellów zostali wiarygodnie sportretowani. Na rozwiązania niektórych tajemnic wpadamy w miarę szybko, posiłkując się przypuszczeniami i intuicją wyrobioną podczas czytania kilkudziesięciu thrillerów, natomiast od innych błyskotliwie odciągana jest nasza uwaga, a wyjaśnienia pojawiają się dopiero w finalnej odsłonie książki.

Anna Fox, psycholożka dziecięca, dawniej mająca wielu pacjentów, cierpi na agorafobię, odczuwa irracjonalny lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni, od dziesięciu miesięcy nie zdołała wyjść z domu. Jej niepewny stan zdrowia, fizycznego i psychicznego, występowanie lęków o napadowym charakterze, spowodowane jest przeżytą niedawno tragedią. Światem kobiety staje się telewizor, internet, media społecznościowe i obserwowanie życia sąsiadów, a zwłaszcza Russellów, nowych mieszkańców dzielnicy. Jeden przerażający epizod dostrzeżony przez okno sąsiadów nakręca spiralę niebezpieczeństwa. Czy to, co dostrzegła, faktycznie miało miejsce, a może to wytwór jej wybujałej wyobraźni, efekt przyjmowania w nadmiarze alkoholu i leków, jak sugerują inni? Co jest prawdą, a co kłamstwem, iluzją i mistyfikacją? Kto jest wrogiem, a komu można zaufać?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 414 stron, premiera 02.02.2018, tłumaczenie Jacek Żuławnik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

piątek, 19 stycznia 2018

POWTÓRKA Z MIŁOŚCI Clare Swatman

"Są chwile, kiedy pragnę tylko, żeby czas się zatrzymał i żeby nie zmieniło się zupełnie nic..."

Ciepła, przyjazna, kobieca literatura. Chwytająca za serce, nakłaniająca do refleksji, zapewniająca sympatyczny relaks z książką w ręku. Lekkie zaczytanie, w klimatycznej otoczce, z sentymentalną nutą w tle. Jakże często pragniemy powtórzyć konkretną chwilę z życia, nadać jej więcej barw, kosztować każdy szczegół, albo przyporządkować inne brzmienie słowom i gestom, naprawić coś, co z perspektywy czasu wydaje się niesprawiedliwe, krzywdzące czy niepełne. Życie mija, a przeszłość, choć wciąż potrafi głęboko tlić się we wspomnieniach, podsumowaniach i rozważaniach, to jednak nie ma znamion powtórki lub drugiej szansy. A gdyby jednak tak było, co udałoby się nam zmienić w scenariuszu zdarzeń, na co zwrócilibyśmy uwagę, czym byśmy kierowali się wybierając alternatywne rozwiązania lub wzmacniając prawdziwe doznania.

Trzydziestoośmioletnia Zoe, traci w wypadku męża Eda, przepełnia ją smutek i żal, ale także wyrzuty sumienia, że nie wszystko między nimi układało się tak jak powinno, że nie zawsze byli wobec siebie szczerzy, nie każdego dnia okazywali miłość i szacunek. Pragnęłaby zawrócić pewne słowa, wypowiedzieć te, które powinny paść, wyeliminować zło ze wzajemnych relacji, troszczyć się o każdą wspólnie spędzoną chwilą wobec perspektywy ich przemijalności i ulotności. Powrót do zdarzeń sprzed dwudziestu lat sprawia, że otwierają się nowe możliwości, padają niewypowiedziane wyzwania, sekrety przestają mieć znaczenie. Pojawia się szansa na ukojenie, uśmierzenie bólu, odzyskanie utraconych chwil, ponowne ich przeżycie, cofnięcie biegu przeznaczenia, uniknięcie nieszczęścia. Przybliżana opowieść ciekawie przypomina o kruchości życia, konieczności doceniania każdego dnia, czerpania radości z bliskości z drugą osobą, odnajdywania dla niej czasu, stawiania jej w hierarchii wartości przed karierą, zapominania o niesnaskach i kłótniach, koncentrowaniu się na tym, co najważniejsze.

3.5/6 - w wolnym czasie
literatura obyczajowa, 392 strony, premiera 11.07.2017, tłumaczenie Jan Hensel
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

czwartek, 18 stycznia 2018

NIC NIE MÓW Naomi Ragen

„Nic nie mów, nic nie mów, nic nie mów..."

Potężna dawka emocji, wyjątkowo poruszająca powieść, na długo pozostaje w pamięci. Obok tragedii dotykających dzieci nie można przejść obojętnie, jak bardzo chciałoby się, aby nie miały one miejsca. Niestety, zawsze znajdzie się ktoś, kto czerpać będzie przyjemność z fizycznego i psychicznego wyrządzania krzywdy bezbronnemu dziecku. Trudno uwierzyć w opowiadaną historię, wymyka się ona zrozumieniu, natychmiast wywołuje silny sprzeciw i potępienie, a przecież fabuła książki inspirowana jest autentycznymi wydarzeniami. Niewinne dzieci padające ofiarą wypaczonej idei świętości wyznawanej przez rodziców.

Przenikamy przez powieść z wrażeniem dotykania najciemniejszych stron złożonej ludzkiej natury, patrzymy na stopniowe wygasanie światła dobroci i szlachetności, zastępowanie ich przez przerażające zło i gwałtowną nienawiść. Fanatyczne oddanie religii, ślepe posłuszeństwo, stawianie wiary ponad wszystko, nawet wartości rodzinne i miłość do bliskich. Rodzice mający strzec bezpieczeństwa dzieci, stają się źródłem przyzwolenia na terror, przemoc, agresję i wykorzystywanie. Zastanawiamy się, jak można dopuszczać do takich sytuacji, jakie warunki muszą powstać, aby zmanipulować psychiką drugiego człowieka tak, by skrzywdził swoje potomstwo, jak trzeba być pozbawionym uczuć, aby wyrządzać tyle cierpienia i bólu.

Daniella Goodman, matka siedmiorga dzieci, które padają ofiarą nieludzkiego traktowania. W odstępstwie kilku dni dwoje z nich trafia do jerozolimskiego szpitala, dwuletni chłopczyk znajdujący się w śpiączce i czteroletni chłopczyk z koszmarnymi poparzeniami. Policja natychmiast interesuje się sprawą, matka i ojciec trafiają do aresztu, a detektyw Bina Cedek próbuje dotrzeć do prawdy. Wystraszone i zalęknione rodzeństwo nie chce niczego powiedzieć. Jednak przyczyn takiej tragedii nie można ukrywać nieskończenie. Stopniowo pojawiają się ponure fakty, nowe informacje przebijają się na powierzchnię, a rzeczywistość okazuje się czarniejsza niż ktokolwiek przypuszczał.

Zagłębiamy się w historię życia Danielli, obserwujemy jej młodzieńczy zapał do umiłowania prostoty życia, całkowicie i bezkompromisowo podporządkowanego ideałom religijnym. Sposób myślenia stopniowo zmieniający rzeczywistość jej i męża, na tyle niepostrzeżenie i sprytnie, że nawet tego nie dostrzegają. Poddają się sugestywnym przesłaniom, pozwalają rujnować swoją osobowość, unicestwić własną tożsamość, stać się własnością człowieka napędzanego furią, agresją i wrogością, zafiksowanego na utrzymanie poczucia władzy. Jak można tego nie dostrzec, dać złapać się w sieć kombinacji i sztuczek? Dlaczego ludzie poszukujący przewodnictwa duchowego naiwnie wpadają w szpony sekt kierowanych przez psychopatów?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 408 stron, premiera 16.05.2017, tłumaczenie Anna Maria Nowak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

środa, 17 stycznia 2018

LUKSUS Milja Kaunisto

[PRZEDPREMIEROWO]

"Paryż był jak bezdenna studnia wszystkiego, co absurdalne. Niewiarygodna i groteskowa stolica wszechpotężnej Francji. Paryż nędzników. Królewski Paryż."

Lekki i przyjemny styl pisania, przyjazne opisy oddziałujące na wyobraźnię, intrygująca fabuła osadzona w przyciągających uwagę czasach, a przy tym dynamiczne rytmy opowieści. Książka potrafi wciągnąć. Ukazuje jak obalane są autorytety władzy, jakie mechanizmy rządzą w zagrzewaniu tłumów do walki, jakie umiejętności pozwalają manipulować nastrojami społecznymi, wykorzystywać słabości i oczekiwania w imię dokonania przewrotu.

Powieść przenosi czytelnika do Wielkiej Rewolucji Francuskiej, burzliwych i znaczących zmian w politycznej i społecznej sferze. Obalenie monarchii absolutnej, feudalizmu, podziału na trzy stany - szlachta, duchowieństwo, oraz chłopstwo i mieszczaństwo. Poznajemy nie tylko klimat panujący w Paryżu od tysiąc siedemset dziewięćdziesiątego do dziewięćdziesiątego drugiego roku. A w wydarzenia i postaci historyczne wplecione zostały losy dwójki jakże różnych od siebie głównych bohaterów, odmienne pochodzenie, doświadczenia życiowe, spojrzenie na świat. Przeznaczenie krzyżuje ich drogi, wymusza, aby byli zależni od siebie.

Izydor Boreal, bękart, którego matka zmarła w więziennym szpitalu, dorastał na ulicy, podjął pracę jako czeladnik kata, opanował do perfekcji wszystkie metody egzekucji. I Marie- Constance Renee de Lyonne de Boucard, hrabina Sancerre, wychowana w przepychu i luksusie, tracąca rodzinę, dziedzictwo, majątek i tytuł. Ciekawie wykreowane postaci, z zainteresowaniem śledzimy ich uczestnictwo w scenariuszu zdarzeń, próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości, utrzymania przy życiu, zachowania poczucia własnej godności i wewnętrznego sumienia. I przemiany, którym podlegają wobec zaistniałych na arenie politycznej zdarzeń.

Ale oprócz nich mamy także innych bohaterów, którzy frapująco wzbogacają powieść, jak choćby Charles-Henri Sanson, kat Paryża, przenikliwy obserwator dokonujących się zmian, ojciec Maurice, jak kameleon dostosowujący się do zaistniałej sytuacji, czy Verlette, prostytutka. Napotkamy także odniesienia do historycznych postaci jak Maximilien Robespierre, adwokat, jeden z czołowych przywódców rewolucji, Donatien-Alphonse-François de Sade, wyjątkowo kontrowersyjna postać, którego większość życiowych planów opierała się na szantażu, przekupstwie i zastraszaniu, Jean-Paul Marat, dziennikarz i polityk, Georges Jacques Danton, znakomity mówca, Joseph-Ignace Guillotin, lekarz, od którego nazwiska nazwano gilotynę.

Wytworny Paryż, uginający się pod ciężarem luksusu, z kwitnący przemysłem i handlem, zderza się z rewolucyjnymi nastrojami, pragnieniem zniesienia przywilejów szlachty, pociągnięciem arystokratów do odpowiedzialności. Kontrast i konflikt między monarchią i władzą królewską a republikańskimi ideałami. Szybko rozprzestrzeniające się zamieszki, ataki na szlacheckie pałace, zamykanie organizacji kościelnych, plądrowanie mienia przez bandy rzezimieszków, masowe egzekucje, panujący powszechnie straszliwy głód. Rewolucja mająca być wielkim triumfem wolności, braterstwa i równości, zwycięstwem demokracji nad tyranią, ale jak się okazuje, "nasiona dobra i zła potrafią dotrzeć równie daleko".

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 520 stron, premiera 18.01.2017, tłumaczenie Katarzyna Aniszewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

piątek, 12 stycznia 2018

PACAŁUNEK STALI Jeffery Deaver

[PRZEDPREMIEROWO]

LINCOLN RHYME tom 12

"Śmierć gromadzi nawet tych, których łączą najsłabsze więzy."

Wielowątkowa fabuła, mocno uszczegółowiony scenariusz zdarzeń, nie koncentruje się na jednej detektywistycznej sprawie, lecz odnosi do kilku, ale również zagłębia się w życie prywatne bohaterów, co czyni przygodę jeszcze bardziej zajmującą. Zanurzanie się w tak rozbudowany kryminał niewątpliwie sprawia przyjemność, zwłaszcza, że mamy tu płynny i sugestywny styl narracji. Wiele się w powieści dzieje, z każdym rozdziałem wciągamy się coraz intensywniej, odszyfrowujemy zapętlone zagadki, docieramy do prawdy krok po kroku, jednak w wartkich rytmach. Umiejętnie podsycane napięcie, zaskakujące incydenty, przekonujące postaci, ale też niejednoznaczne, skrywające wiele tajemnic. Czytając książkę mamy wrażenie jakbyśmy wkraczali w świat sprytnie rozkręconej intrygi, w której sporo prowokacji, sensacji, manipulacji i podstępu, wszystko, aby czytelnik jak najmocniej zaangażował się w śledzenie przebiegu zdarzeń, dokonywał interpretacji, wysuwał przypuszczenia, snuł domysły, a jeszcze na końcu czeka na niego mocne uderzenie i zaskakujący obrót spraw. Świetnie zrelaksowałam się podczas tej przygody czytelniczej, trzeba na nią poświęcić więcej czasu, ale warto go wygospodarować.

Detektyw Amelia Sachs jest aktywnym świadkiem tragedii w jednym z brooklińskich centrów handlowych. Nieznany mężczyzna zostaje okaleczony przez ruchome schody, wymaga natychmiastowej pomocy. Amelia musi zdecydować, czy jej udzielić i stracić możliwość złapania wyjątkowo niebezpiecznego zabójcy, czy też skoncentrować się na pościgu sprawcy dawnej zbrodni. W wyjaśnienie incydentu z ruchomymi schodami włącza się Lincoln Rhyme, wyjątkowo błyskotliwy ekspert kryminalistyki, który jednak ze względu na stan zdrowia ma swoje poważne ograniczenia. Sprawa staje się skomplikowana i złożona, stopniowo ujawniają mroczne sekrety, dochodzi do ciągu dramatycznych zdarzeń, przypadkowość okazuje się tylko pozorna, a wobec brutalności i okrucieństwa presja czasu intensywnie wzmacnia się. Trzeba wykazać się sprytem, przebiegłością i przewidywalnością, aby móc podchwycić strategię przeciwnika, nie wystarczy dotrzymać mu kroku, trzeba znacząco wyprzedzić jego ruchy i uniemożliwić mu dalsze działanie.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 552 strony, premiera 23.01.2018, tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

czwartek, 11 stycznia 2018

13 MINUT Sarah Pinborouhg

[PRZEDPREMIEROWO]

"Łatwo jest kłamać, kiedy stworzy się odpowiednią sytuację, a najlepsze kłamstwa to półprawdy."

Byłam zachwycona poprzednią książką Sarah Pinborouhg "Co kryją jej oczy", niesamowicie mnie wciągnęła, zatopiłam się w historię z wielką intensywnością, a maksymalna nota, którą wystawiłam potwierdza pozytywny odbiór przygody czytelniczej. Spotkanie z "13 minutami" również bardzo mnie pochłonęło, choć już w nieco mniejszym stopniu, bo tak jak poprzednio, mistrzowsko rozpisana intryga, fantastycznie zrównoważony środek ciężkości fabuły, rewelacyjne podsycane napięcie, sprytne przykuwanie uwagi tylko pozornie nieznaczącymi szczegółami, to jednak w drugiej części powieści wkradło się nieco przewidywalności.

Pierwsza połowa książki mocno zaskakująca, mnóstwo niedopowiedzeń, nierozszyfrowanych zależności i coś, co zawsze wypatruję w thrillerze z wielką intensywnością, bogaty materiał do snucia przypuszczeń i domysłów, docierania do mrocznych zakamarków duszy człowieka, odkrywania złożonych i wyrazistych portretów bohaterów, absorbujących mieszanką różnorodnych cech, skłaniających do wieloaspektowych interpretacji postaw i czynów. Uwielbiam, kiedy w miarę rozwoju scenariusza zdarzeń, moje spostrzeżenia dewaluują się, opinie muszą podlegać zmianom, zaś przyjęte tezy nie wytrzymują wobec zderzenia z odkrywaną prawdą.

Nie przeszkadzało mi, że kluczowymi postaciami powieści są nastolatki, z ich niecierpliwością, nadpobudliwością, pretensjami, niezadowoleniem, niewiernością, oraz rywalizacją, nieustannym określaniem nowej hierarchii i burzeniem wydawałoby się stabilnych relacji. Nawet niewielka iskra może spowodować, że miłość, przyjaźń i przywiązanie, przeradzają się w nienawiść, odrzucenie i szyderstwo. Potrzeba podkreślania własnej wyższości, dominacji, uprzywilejowanej pozycji wśród rówieśników, nawet kosztem drugiej osoby, bez względu na skalę podatności, wrażliwości i złego samopoczucia. Trzeba przyznać, że autorka wnikliwie odmalowała portret toksycznej młodzieży, zdolnej do zadawania bólu, psychicznego znęcania się czy przerażającej manipulacji.

Natashę Howland znaleziono w lodowatej nadbrzeżnej wodzie, dziewczyna przez trzynaście minut przebywała w stanie śmierci klinicznej. Nie potrafi przypomnieć sobie, w jaki sposób znalazła się nad rzeką, jak spędziła wcześniejsze godziny, z kim wówczas była. Szkolne przyjaciółki okazują jej troskę i atencję, na jaką zasługuje nie tylko jako ofiara, ale i też jako ulubienica szkolnej społeczności. Po dojściu do zdrowia Natasha nawiązuje kontakt z powiernicą tajemnic z lat dzieciństwa Rebeccą Crisp. Jaki charakter przyjmą więzi łączące dziewczynę z najniższego i najwyższego szczebla klasowej drabiny społecznej? W jaki sposób będą wzajemnie na siebie oddziaływać? Jakie puzzle powstanie z osobliwych i frapujących elementów układanki?

Aspekt, który nie do końca mnie przekonał w przybliżanej opowieści to bierność i amatorskość zawodowych detektywów, jakby zabrakło im polotu, błyskotliwości i pomysłowości, a tych ostatnich cech z pewnością nie można odmówić rzuconym w wir niepokojących incydentów szesnastolatkom. Przyjemny i satysfakcjonujący relaks z książką, intrygująca rozgrywka, w której za pionkami kryją się wyjątkowo silne osobowości, plansza zaś jest polem zaciętej walki fałszu i faktów, ciągiem precyzyjnie przemyślanych ruchów na osłabienie i przechytrzenie przeciwnika, tylko najpierw trzeba za wszelką cenę dowiedzieć się, kto, z kim i o co tak naprawdę gra.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 424 strony, premiera 16.01.2018, tłumaczenie Maciejka Mazan
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

środa, 10 stycznia 2018

JESTEŚ MOJA Helen Klein Ross

[PRZEDPREMIEROWO]

"Kiedy wybaczasz, zwracasz wolność jednemu więźniowi: sobie."

Wyjątkowo przejmująca historia. Jeden impulsywny uczynek sprawia, że diametralnie zmienia się życie kilkunastu osób, na zawsze pokrywa je warstwa niemożności pełnego spełnienia, wyrzutów sumienia, smutku i rozczarowania. Konsekwencje niewłaściwego zachowania odbijają się na wszystkich uczestnikach rozgrywającego się dramatu. Bezpowrotna utrata obecności, bliskości i wspomnień, niemożliwa do zrekompensowania, bolesne krzywdy, których nikt nie jest w stanie naprawić, strach dotykający aspektów codzienności, oczekiwanie na karę, budowanie sieci kłamstw, a do tego nieustanne zmaganie się z określeniem własnej tożsamości, zdefiniowaniem siebie z perspektywy dobra i zła, wpasowaniem się w hierarchię życiowych wartości i wyznaczniki moralnych norm. Ale to także stabilna wiara i silna nadzieja, pomagają przetrwać najgorsze chwile, nieprzerwane rozterki i ciągłe poszukiwania.

Autorka poruszyła istotne zagadnienia nie tylko straty bliskiej osoby, ale i samego siebie, nadała im barwnych i frapujących nut, nakłaniających do snucia refleksji i przemyśleń. Mimo, że fabuła niezwykle interesująca i wciągająca, to jednak zabrakło mi bardziej pogłębionego spojrzenia, jeszcze większej wnikliwości. Zamiast odniesień do mało istotnych z punktu rozgrywanej tragedii opisów, choćby oryginalnych potraw, których zdaniem najprawdopodobniej było zdjęcie nieco ciężaru z przybliżanej historii, chętnie widziałabym bardziej dociekliwe i precyzyjne myśli, spostrzeżenia i emocje bohaterów. Nie można powiedzieć, że tego nie było, lecz brakowało mi w tym prawdziwej naturalności. Miałam wrażenie, że jak sam temat książki wyzwalał wiele uczuć, to kluczowe postaci zachowywały się zbyt schematycznie, wpasowane w rolę, ale niewyposażone we własne charaktery. Podobał mi się za to pomysł na fabułę i sposób prowadzenia narracji, z wielu perspektyw, o tym, co się dzieje, wypowiadało się aż dziesięć osób.

Lucy, robiąca karierę w agencji reklamowej, żyjąca w szczęśliwym związku, mająca w zasadzie wszystko o czym marzy, z wyjątkiem dziecka. Zdesperowane kobieta porywa czteromiesięczną dziewczynkę pozostawioną przez chwilę bez opieki w domu handlowym. Przez dwadzieścia jeden lat samotnie wychowuje ją jako swoją córkę, nie wtajemnicza w sprawę nikogo, licząc, że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw. Z jednej strony realizuje się jej największe pragnienie, ale z drugiej wciąż musi żyć w świecie mistyfikacji, obawiając się, że jeden fałszywy krok może doprowadzić do odkrycia jej sekretu. Obdarza dziecko wielką miłością, lecz czy na tym właśnie polega świadome i prawdziwe macierzyństwo? Czy można wybaczyć takie postępowanie? Gdzie leży granica współczucia i zrozumienia? Jak odnieść opisywane wydarzenia do pojęcia sprawiedliwości?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 368 stron, premiera 11.01.2018, tłumaczenie Xenia Wiśniewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

wtorek, 9 stycznia 2018

OBLICZANIE WSZECHŚWIATA Ian Stewart


[PRZEDPREMIEROWO]

MATEMATYKA ODKRYWA WSZECHŚWIAT

"Natura ma swe prawa. Mają one postać matematyczną. Możemy je odkrywać. Możemy je także wykorzystywać."

Jakiś czas temu zdecydowałam, że dam szansę matematyce, aby nie tylko uznać jej niewątpliwy wkład w rozwój ludzkiej cywilizacji, ale również lepiej ją zrozumieć, a w konsekwencji polubić. I bynajmniej nie chodzi tu o umiejętność dokonywania skomplikowanych obliczeń, lecz o wciąganie się w prawidłowości rozumowania. Stąd moje wcześniejsze sięgnięcie po książkę "W poszukiwaniu zera" Admira D. Aczela czy "Mapy kosmosu" Priyamvada Natarajana, a teraz przyglądałam się jak matematyka oblicza, a tym samym odkrywa Wszechświat.

Autor uświadamia jak zadziwiający i potrzebny jest sukces matematycznego myślenia w astronomii i kosmologii. Jakże istotna jest rola matematyki w widzeniu naukowym, pomagającym w poznawaniu Wszechświata, zarówno w ujęciu mikro, jak i makro. Oczywiście, matematyka ewoluuje, podobnie, jak spokrewnione z nią dziedziny, choćby fizyka jądrowa, astrofizyka, teoria kwantów, teoria względności i teoria strun. Tworzy się ścisły alians między matematyką a astronomią, służący zrozumieniu, wyjaśnianiu i przewidywaniu zjawisk zachodzących w kosmosie, wysuwaniu hipotez i ich stopniowego potwierdzania lub odrzucania.

"Matematyka jest potężną maszynerią logiczną: pozwala nam na dedukcję następstw alternatywnych hipotez dzięki badaniu ich logicznych implikacji." 

Usystematyzowane zapisy dokonywanych obserwacji, poznawanie budowy i ruchu planet, gwiazd i innych obiektów, ich dynamiki, mnogości typów, zróżnicowanego składu. Teoria grawitacji, prawa dotyczące orbit planetarnych, spojrzenie na skomplikowane pola magnetyczne, tendencję gwiazd do grupowania się w galaktyki, przyjmowania określonych kształtów. To wszystko podkreśla jak cennym źródłem racjonalnej ludzkiej inspiracji jest matematyka. Modele matematyczne dające światu wiele nowinek technologicznych, które później używamy także w życiu codziennym.

Książka nie tylko dla miłośników matematyki i astronomii, napisana w przystępny sposób, wzbogacona wykresami, ilustracjami, zdjęciami, a także mini słownikiem żargonu naukowego, tak aby łatwiej poruszać się w omawianych zagadnieniach. Poznaje się je w przyjemny i interesujący sposób. Czasem trudniej było mi zrozumieć przekazywany materiał wiedzy, wynikało to jedynie z mojego przedmiotowego nieprzygotowania, gdyż po uważnym rozeznaniu i skojarzeniu wszystko stawało się już bardziej klarowne. Ciekawie było spojrzeć w historycznym ujęciu na różnorodne koncepcje, teorie i prawa, a także na współczesne zainteresowania naukowców, rewolucyjne odkrycia, kształtowane przekonania i przypuszczenia, również wnioski poddawane w wątpliwość i budzące zastrzeżenia.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (matematyka, astronomia), 408 stron, premiera 11.01.2017
tłumaczenie Tomasz Krzysztoń
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.