poniedziałek, 23 października 2017

OGIEŃ PRZEBUDZENIA Anthony Ryan

DRACONIS MEMORIA tom1

"...nie ma bólu, którego nie dałoby się znieść i przetrwać, nie ma przeszkody, której nie da się przezwyciężyć. Potrzebna jest tylko wola zwycięstwa, wola, która wymaga całkowitego skupienia."

Sympatyczne zaczytanie, jednak nie wciągnęło mnie w takim stopniu, na jaki liczyłam. Mimo, że powieść bardzo rozbudowana, z wieloma niezwykle bogatymi opisami, to jednak zabrakło mi w niej nieco głębi. Spodziewałam się większej porcji porywających przygód, mniejszej przewidywalności i większego nacisku na ciekawe oddanie profili postaci. Chciałam efektowniejszych smoków, stworzeń obdarzonych większą inteligencją, które potrafią zaskoczyć i znacząco wpłynąć na scenariusz zdarzeń. A w tym wydaniu wydają się przeciętne. A może to kwestia skierowania opowiadanej historii do młodszych czytelników czy mniej zaczytujących się w fantasy.

Podobał mi się za to pomysł na fabułę uwzględniający odkrywaną stopniowo tajemniczą rzeczywistość, naturę człowieka ujawniającą się w słabościach i atutach, odniesienia do bogatej historii kilku kontynentów, różnorodność rozległych terenów. To także magiczne właściwości substancji pozyskiwanych ze smoczej krwi zagrożonej wyczerpaniem. A tam gdzie narasta deficyt nieprawdopodobnie cennego towaru pojawiają się konflikty i wojny. Śledzimy niebezpieczne misje prowadzone w poszukiwaniu legendarnych źródeł potężnych mocy i nadzwyczajnych sił. Spiski, szpiegostwo, walki, bitwy, potyczki, wszystko ciekawie wzbogacone sekretami osiągnięć naukowych, wynalazków, innowacji i patentów. Słyszymy o wyprzedzających epokę konstruktorach, słynnych inżynierach i doskonałych żeglarzach.

Lizanne, Claydon i Hilkemore, trójka głównych bohaterów, których losy przeplatają się i warunkują wzajemnie. Zaangażowani w zmienianie dziejów świata, ponieważ krystalizujący się obraz przyszłości ludzi, miejsc, porządku społecznego, zależy właśnie od nich. Złodziej, szpieg i marynarz, z szalą przechylającą się od porażki do zwycięstwa, niezapisanym przeznaczeniem, a w tle mityczny biały smok, do którego trzeba dotrzeć, co wymaga wielkiej próby sił i sprawdzianu silnej woli. Ponad siedemset stron powieści prowadzonej w lekkiej i przyjemnej narracji. Pomimo kilku zastrzeżeń uważam, że może to być zapowiedź frapująco rozwijającego się cyklu fantasy, zapewniającego wiele godzin podróży w niezwykły świat wyobraźni.

4/6 - warto przeczytać
fantasy, 736 stron, premiera 05.07.2017, tłumaczenie Małgorzata Strzelec
Książkę "Ogień przebudzenia" zgarnęłam z półki "nowości".

niedziela, 22 października 2017

SCHRONIENIE Harlan Coben

MICKEY BOLITAR tom 1

"Nie zdołamy uratować wszystkich. Zło istnieje. Nie ma wzlotów bez upadków, prawej strony bez lewej ani dobra bez zła."

Thriller w lekkim i łagodnym wydaniu, skierowany do młodzieży, choć i starszym amatorom książkowego dreszczyku również może się spodobać, jako przyjemna, niezobowiązująca i swobodna lektura. Szybkie tempo, mnóstwo intrygujących zdarzeń, zaskakujące zwroty akcji, umiejętnie wykreowane postaci, wciągający klimat powieści. Mroczna i tajemnicza aura owiewa fabułę od pierwszej do ostatniej strony. Przyjazna narracja w dużym stopniu uwzględnia oczekiwania, otrzymujemy możliwość odbycia dobrej przygody czytelniczej.

Głównym bohaterem jest Mickey Bolitar, sprytny i inteligentny piętnastolatek, bratanek detektywa Myrona Bolitara. Chłopak ciężko przeżywa tragiczną śmierć ojca w wypadku samochodowym i otacza troskliwą opieką matkę będącą na narkotykowym odwyku. Oprócz zmartwień rodzinnych pojawiają się także inne problemy życiowe, choćby szkolne perypetie z rówieśnikami, a także niepokoje związane z pierwszym zauroczeniem sympatią, tym bardziej że dziewczyna znika niespodziewanie z miasteczka i nikt nie wie, co tak naprawdę się z nią stało. Mickey wraz z trójką nowych przyjaciół, mocno różnych, ciekawych i oryginalnych, rozpoczynają śledztwo, nie zdając sobie sprawie jak wielkie niebezpieczeństwo i liczne pułapki na nich czyhają.

I chociaż młodzi ludzie wydają się być nieco łatwowierni oraz mieć zbyt duże umiejętności i sprawności, jak na swój wiek, to jednak specjalnie to nie przeszkadza w odbiorze opowieści, sympatycznie czujemy się w ich towarzystwie, chętnie śledzimy ich losy, zmagania i wyzwania. Wątki zajmująco poprzeplatane, przyglądamy się im i relaksowo odrywamy od codzienności. Zatrważający stary dom, zagadkowa staruszka, ponure wspomnienia, mnóstwo kłopotów i jeszcze nieustanne poczucie osaczenia, potrzasku i złapania w sidła tajemnic. Chętnie sięgnę po kolejne tomy trylogii, miły przerywnik między innymi lekturami, sporo pogodnego humoru w dialogach.

4/6 - warto przeczytać
thriller, 368 stron, premiera 29.09.2017 (2011), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

sobota, 21 października 2017

AMERYKAŃSKI ZABÓJCA Vince Flynn

MITCH RAPP tom 1

"Miał zostać wyszkolony, przekuty i przemodelowany w niezwykle precyzyjną broń, żeby potem wyruszyć na łowy. Zwierzyną będą ci wszyscy anonimowi ludzie, którzy odpowiadają za śmierć niewinnych cywilów..."

Wciągające, ekspresyjne i dynamiczne zaczytanie, lekkim piórem napisana sensacja. Wiele się dzieje, nagłe zwroty akcji, spore dreszcze emocji, super tajne i wyjątkowo niebezpieczne misje. Megabohater, antyterrorysta, zabójca, odpowiednio przeszkolony, o wyjątkowych umiejętnościach i niezwykle przydatnych dla amerykańskiego rządu talentach. Genialny specjalista w realizacji zleceń bez pozostawiania jakichkolwiek śladów na papierze i w przestrzeni informatycznej. Mordercza broń skierowana przeciwko bezwzględnym fanatykom, ale czy można ją właściwie naciskać i w pełni sterować?

Ponieważ Mitch Rapp, to postać obdarzona nadzwyczajnymi siłami fizycznymi i psychicznymi, niebywale inteligentna, bystra i sprytna, a przy tym posiadająca duże zdolności aktorskie. Przeżyta tragedia powoduje, że usilnie szuka zemsty i możliwości wymierzenia kary zabójcom swojej dziewczyny. Po intensywnym i wyczerpującym treningu skierowano go do prac w tajnej agencji wywiadowczej, zaś jego szefem zostaje legenda wśród zakonspirowanych agentów, z równie perfekcyjnie doprecyzowanym profilem. Wspólnie opracowują plan odbicia torturowanych amerykańskich zakładników z rąk libańskich nieprzyjaciół. Jednak nie wszystko toczy się po ich myśli, tym bardziej że w sprawę wmieszani są również bezwzględni i zatwardziali Rosjanie.

Z zainteresowaniem zagłębiamy się w wypełnioną po brzegi akcją przygodę czytelniczą, przez rozdziały przepływamy wartkim rytmem, ułatwia to przyjaźnie prowadzona narracja, opisy zdarzeń pozwalające wszystko sobie wyobrazić w szczegółach, a także krótkie i treściwe dialogi. Nie ma w powieści specjalnie frapującej głębi, ale nie o to chodzi w tego typu rozrywce z książką w ręku. Jest zapętlona intryga, nieprzeciętny bohater, silne odwołanie do współczesnych społecznych zagrożeń, mocne uderzenia akcji, spektakularne operacje, ciekawie poprowadzony wątek kryminalny, atrakcyjne zderzenie starych i nowych metod pracy tajnych agentów. A to wystarczy, aby dobrze bawić się w śledzeniu opowiadanej historii, chętnie sięgnę po kolejne tomy serii.

4.5/6 - warto przeczytać
sensacja, 414 stron, premiera 13.09.2017 (2010), tłumaczenie Arkadiusz Nakoniecznik
Książkę "Amerykański zabójca" zgarnęłam z półki "nowości".

piątek, 20 października 2017

WYZWOLENIE Ian Tregillis

WOJNY ALCHEMICZNE tom 3

"Byliśmy jak dzieci cieszące się ze znalezienia pojedynczej muszelki na plaży i nazywające się przez to królami mórz."

Ciekawie było kolejny raz wejść w scenerię wyzwolonych, klakierów, mechanicznych i zegarmistrzów. Z jednej strony szkoda, że to już koniec wciągającej przygody czytelniczej, a z drugiej strony mam wrażenie, że wszystko co miało być zaprezentowane i przekazane znalazło satysfakcjonujący finał. Metaliczna kakofonia, chrobotliwe dźwięki, stukot żelaznych części, klekotanie łożysk, drgania i łoskot pracujących podzespołów i jeszcze unikalny język komunikowania się. Praca, służenie, metageas i alchemiczne rozwiązania. Nowa era relacji między gatunkami, między człowiekiem a maszyną. Ludzie, władcy i panowie, stający przed groźbą wyginięcia, brutalnych morderstw i odwrócenia społecznych warstw. Zniszczone miasta, dezintegracja ustalonego porządku zwierzchnictwa, zniszczone symbole wielkości i wiary, większość i dominacja zamieniona w mniejszość i podporządkowanie.

Spojrzenie na wiele aspektów wolności, z różnych perspektyw, w niejednolitych odcieniach, rodzących dylematy moralne, trudne wybory i konflikty postrzegania. Czym tak naprawdę jest samookreślenie i samostanowienie? Jakie ograniczenia w sobie zawierają? Dlaczego niepodległy byt nie jest w pełni swobodny i niezależny? Frapujący materiał do przemyśleń i refleksji. W pewien sposób także diagnoza etycznej otoczki ludzkości, intrygująca wizja przyszłego świata, w którym człowiek na własne życzenie będzie zmuszony koegzystować, a nawet układać się, ze sztuczną inteligencją. Polityczne przewagi, ideowe wyższości, uprzywilejowane pozycje, nieuniknione wojny, silne pragnienia wyzwolenia i uwolnienia skrywanych wiekami marzeń.

Miło wspominać będę przygodę z trylogią ("Mechaniczny", "Powstanie", "Wyzwolenie"), udane i przyjemne zaczytanie, frapująca opowieść w alternatywnej historycznej odsłonie, z zaskakującymi rezultatami kierunku potoczenia się faktycznych zdarzeń. Fantastyka w atrakcyjnym wydaniu, łatwo w niej odnajdujemy się, chętnie zanurzamy w oryginalnie wykreowany przez wyobraźnię autora świat. Wyraziste postaci, mające wiele do zaoferowania, spójna fabuła, kształtowana w barwny i zajmujący sposób. Odpowiadało mi zakończenie, w pełni wpasowało się w przemyślaną i logicznie poprowadzoną mieszankę wątków, trochę uproszczeń i spłyceń wkradło się w treść, z pewnością zyskałyby na rozwinięciu, jednak generalne wrażenia są pozytywne i przychylne.

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 428 stron, premiera 13.09.2017, tłumaczenie Bartosz Czartoryski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

czwartek, 19 października 2017

WŁAŚCIWIE BEZ WINY Viveca Sten

MORDERSTWA W SANDHAMN tom 3

"Pomyślałem, że jeśli nic nie powiemy, to po prostu zniknie. Jakby się nic nie stało. Bałem się coś powiedzieć, bo wtedy to by było naprawdę."

W szybkim rytmie czyta się powieść, choć nie przedstawia mocno zaskakujących odsłon zbrodni, łatwo trafić na trop zabójcy, a sposób rozwiązywania zagadki kryminalnej przez policję mógłby być bardziej pogłębiony, to jednak sympatyczna otoczka obyczajowa i intrygujący wyspiarski klimat przyczyniają się do pozytywnego odbioru przygody czytelniczej. Tym razem Viveca Sten przedstawia zimową scenerię Sandhamn, cichy obraz, kiedy turyści już opuścili tereny, żeglarskie regaty zakończyły się, a piaszczyste plaże przykryte są śniegiem.

Narracja prowadzona w lekkich i relaksowych rytmach, obserwujemy współczesność na Sandhamn, codzienne życie zaledwie stu dwudziestu mieszkańców, ale też cofamy się do wydarzeń sprzed ponad wieku, w których dominują mroczne i ciemne tajemnice. W fabułę wpleciono odwołania do pokoleniowych negatywnych obciążeń, brutalnej przemocy, fanatyzmu religijnego, intensywnej nienawiści, zawziętych cech natury człowieka. Interesujący portret lokalnej społeczności, znającej się doskonale, odizolowanej, zamkniętej we własnych sekretach.

Kiedy pojawia się zbrodnia w takim środowisku, natychmiast wzbudza poruszenie, ciekawość, domysły i plotki. Odzywają się echa dawnej przeszłości, podejrzliwość wkrada się w relacje międzyludzkie, trudno uzyskać wiarygodne i rzeczowe informacje. Między innymi dlatego sprawa zniknięcia młodej dziewczyny jesienią nie została właściwie wyjaśniona przez policję, wysunięto błędne założenia, a teraz makabryczne odnalezienie części ciała w lesie pośrodku wyspy otwiera wzmożone działania śledcze. Jak się okazało, Lina nie popełniła samobójstwa w przybrzeżnych morskich wodach, lecz została brutalnie zamordowana.

Dochodzenie prowadzi Thomas Andreasson, inspektor policji kryminalnej w Nacka. Trzeba przyznać, że nie idzie mu to dość sprawnie i prężnie, napotyka wiele przeszkód i trudnych do rozszyfrowania niewiadomych. W dużym stopniu w naprowadzeniu na właściwy trop pomagają zbiegi okoliczności, przypadkowe zdarzenia i obserwacje świadków. Intryga kryminalna nie jest mocna, ale przyjemnie jest się nią zająć, zwłaszcza, że została mocno powiązana z bliską przyjaciółką inspektora, bo właśnie w trzecim tomie wiele miejsca poświęcono Norze Linde, prawniczce bankowej, której życie podlega burzliwym zmianom.

Autorka pozostawia czytelnika z rozwiązanym śledztwem, ale w bardzo dramatycznym momencie dla głównych bohaterów serii. Wiedziona ciekawością i miłym sposobem spędzania wolnego czasu z książką w ręku, chętnie sięgnę po kontynuację tej przygody. Zerknijcie na wrażenia z poprzednich tomów, "Na spokojnych wodach" i "W zamkniętym kręgu". Równy poziom powieści, intrygujący klimat odosobnienia, frapujące zagadki detektywistyczne, ciekawe przeplatanie wątków, sympatyczne postaci, społeczna otoczka i kilka punktów do refleksji.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 352 strony, premiera 08.04.2015 (2010), tłumaczenie Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

środa, 18 października 2017

SKORUMPOWANI Don Winslow

"Prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy zaczynasz nienawidzić również ofiary. A tak się dzieje, bo to wszystko cię wyczerpuje. Ich cierpienie staje się twoim cierpieniem, na twoich barkach spoczywa odpowiedzialność za ich ból... zaczynasz winić siebie i zaczynasz winić ofiary."

Jeśli odpowiada nam przestępczo-policyjny klimat, to książka powinna spodobać się. Płynna narracja, wartka akcja, intrygujące warstwy fabuły, sensacyjne elementy i dreszczyk emocji. Głęboko i wnikliwie wkraczamy w mroczny i ciemny świat nowojorskiej metropolii. Realistyczne opisy, wiarygodne dialogi, ciekawie oddana złożoność miejskiego życia, precyzyjny przekrój współczesnych problemów, wyróżniających się grup i niekorzystnych cech amerykańskiego społeczeństwa. Coś, co miało mieć stabilnym symbolem prawa i sprawiedliwości, ukazuje się w zdegenerowanej i wynaturzonej formie. Brudna i skażona przestępczością rozległa pajęczyna policyjnych uzależnień, nielegalnych podporządkowań, szemranych układów i politycznych nacisków. W zasadzie nie ma już bieli, do głosu dochodzą wszelkie odcienie szarości i czerni.

Korupcja, królowa niepraworządności, największa tajemnica zasług i sukcesu. Handel bronią i narkotykami, przestępstwa, gwałty, brutalne morderstwa, rasowe uprzedzenia, pranie pieniędzy, ustawianie celów, łapówkarstwo, kupowanie informatorów, policjantów, prokuratorów i sędziów. Wszyscy stają się częścią silnego i rozbudowanego systemu nieuczciwości, sprzedajności, chciwości, hipokryzji i demoralizacji. Wchodząc w jedną sferę działań, zdzierając z niej pozornie poprawną powłokę, dokopujemy się do kolejnych, ponurych, złowieszczych i niepokojących. Na zewnątrz blask, ideały i etos zawodu, zaś w środku brud, syf i niedoskonałości. Granie po obu stronach barykady, czerpanie korzyści z podziemnych układów, przemycanie negatywnych wzorców, odwoływanie się do pozornych wartości i dobra ogółu. Odwracanie uwagi opinii publicznej od znaczących wydarzeń i mamienie jej wątpliwymi osiągnięciami policji.

Denny Malone, cieszący się uznaniem nowojorski sierżant policji, utrzymujący porządek na północnym Manhattanie, mentor elitarnej grupy Task Force, służy miastu od osiemnastu lat. Można powiedzieć, że krok po kroku zostaje wessany w tryby machiny patologii, której wcześniej sprzeciwiał się i od której próbował uchronić innych. Agenci federalni wciągają go w grę wyjątkowo niebezpieczną i budzącą dylematy moralne. Z zainteresowaniem przyglądamy się, jak rozwija się sytuacja, z czym przyjdzie zmierzyć się sierżantowi, jakie grzechy będzie starał się ukrywać przed światem. Czy jest w stanie bronić honoru, nie stracić wizerunku, wyjść cało z opresji, zabezpieczyć najbliższych? Jak daleko rzeczywiste uwarunkowania odciągają od pierwotnych norm i drogowskazów? Kiedy zostaje przekroczona zdradliwa linia i nie ma już powrotu?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 592 strony, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Alina Patkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

poniedziałek, 16 października 2017

ZAWSZE JEST PRZEBACZENIE Anne B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 4

"Ludzkie życia i niezliczone losy, dobre i złe dni, nadzieja i oczekiwania, kupony lotto i rachunki, narodziny i zgony, wszyscy ci obcy ludzie śpiący pod swoimi kołdrami, skonfrontowane z życiem ciała i marzenia, w podróży ku nowemu dniowi."

Finałowy czwarty tom sagi, napisany dziewięć lat po trzecim, nie zrobił na mnie już tak intensywnego wrażenia jak poprzednie. Niewątpliwie przyjemnie się go czytało, jednak smak niepokoju i zawieszenia losów kluczowych postaci, coś co niesamowicie przykuwało uwagę, jakby już nieco zostało wyczerpane i rozmyte.

Niejako dla kontrastu smutnego i przygnębiającego klimatu w poprzedniej odsłonie cyklu, ostatni tom to mieszanka pozytywnych i pomyślnych odczuć. Tytułowe przebaczenie odgrywa wiodącą rolę, bohaterowie zaczynają odnajdywać wewnętrzny spokój i ukojenie, oddalają się od myśli o zdradzie i rozczarowaniu. Ciekawie było przyglądać się ich metamorfozie, zrozumieniu siebie, wyznaczeniu życiowych celów, zdobyciu odwagi na podążanie śladami pragnień i marzeń, walce o pokonanie samotności. Wiele znaczących zmian dokonuje się w ich codzienności, ucieczka nie jest już sposobem na rozwiązywanie problemów, nie pozwalają na wpasowywanie się w plany innych, a definicja własnego szczęścia łączy się z poczuciem wolności i niezależności.

Jestem pod urokiem stylu pisania autorki, wytwarzania frapującego klimatu, sugestywnego przedstawiania mieszanki emocji rządzących człowiekiem, atrakcyjnego pokazania zupełnie odmiennych środowisk, wykreowania nietuzinkowych i wyrazistych profili postaci. Proste, surowe, a przy tym drobiazgowe i przekonujące oddanie miejsc, a także charakterów i temperamentów ludzi. Mocno angażujemy się w przygodę czytelniczą, zagłębiamy w kolejne rozdziały, oddajemy przemyśleniom i refleksjom. Zwłaszcza wyjątkowo bliska relacja dziedziczki Neshov z seniorem rodu silnie przemawia, z wielką uwagą pochłania się oszczędne słowa z ich rozmów, obrazy szczerych i bliskich gestów, zrozumienia niewymagającego doprecyzowywania i wyjaśnienia.

Zdecydowanie warto sięgnąć po sagę, pierwszy tom "Ziemia kłamstw" cudownie pochłania się, zachwyca tajemniczością i surowością, w drugim "Raki pustelniki" w spokojnych rytmach obserwujemy wiele niezwykłych w swej prostocie zdarzeń, trzeci "Na pastwiska zielone" to najbardziej melancholijne i sentymentalne zaczytanie, zaś czwarty "Zawsze jest przebaczenie" niesie nadzieję, wiarę i ufność w przeznaczenie, wybrzmiewa optymistycznymi nutami oraz odwołuje się do wyciszającego i kojącego kontaktu z przyrodą.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 312 stron, premiera 20.09.2017
tłumaczenie Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

niedziela, 15 października 2017

NA PASTWISKA ZIELONE Anne. B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 3

"Czasu miała więcej niż dość, właśnie to było problemem, cały ten cholerny czas, który tylko snuł się wokół wszystkich codziennych czynności, nocnych myśli, wszystkiego, co chciałaby robić inaczej, gdyby mogła."

Trudny w odbiorze tom sagi, duży ciężar emocjonalny, wiele przygnębiających i ponurych odczuć, nostalgiczny klimat. Walka o utrzymanie pięciopokoleniowego dziedzictwa, poświęcanie siebie i swoich pragnień w imię czegoś, co raczej nie ma perspektyw, usilne trzymanie się narzuconych przez poprzedników idei, radzenie sobie z wyrzutami sumienia i poczuciem winy. Trzeba przyznać, że autorka nie szczędzi, zwłaszcza głównej bohaterce, zmartwień, zgryzot i trosk. Wszystko przekonująco przedstawione, portrety bohaterów precyzyjne nakreślone, fabuła pochłania, zachęca do refleksji i przemyśleń. Wspaniale ujęte czynności codziennego dnia, nietuzinkowi ludzie i bolączki rodziny.

Ale poza przeważającymi mrocznymi i ciemnymi barwami ludzkich losów pojawiają się też ciepłe i pogodne wydarzenia, pozytywnie nastrajające, dające nadzieję na przyszłość, rodzące pokłady ufności, wiary i wyczekiwania. To zdobywanie odwagi na podążanie tropem własnych marzeń, odkrywanie smaku nowych rzeczy, wychodzenie ze skorupy cierpienia i złych wspomnień, próby ułożenia życia według nowych reguł i wartości. Tym razem zyskują ci, którzy poprzednio zostali pokrzywdzeni przez los i zbiegi okoliczności, a tracą ci, którym dotąd wiodło się dobrze. Daleko do szczęśliwych zakończeń, jednak jak w życiu, przeznaczenie czasem się uśmiecha, a kiedy indziej zabiera to, co najcenniejsze. I jeszcze obraz pozornej spójności, podczas gdy każde ogniwo egoistycznie stara się świecić indywidualnym blaskiem, bez patrzenia na dobro całości.

Jestem pod wrażeniem surowej, przenikliwej narracji, wnikliwego spojrzenia, szczerego oddania natury człowieka, umiejętności podsycania zaciekawienia, a przecież powieść prowadzona w spokojnych rytmach. Nie zabrakło sprytnie wplecionego humoru, nadającego nieco lekkości i delikatności opowiadanej historii. Wiele niewiadomych i niedopowiedzeń, świadome pozostawienie czytelnikowi swobody w snuciu przypuszczeń odnośnie finalnej odsłony. Zastanawiamy się, czy wygra niedostrzegana miłość? W jaki sposób można by było pokonać obawy i lęki? Dlaczego niektórych wypowiedzianych bolesnych słów nie można wycofać już z obiegu życia? Jak unikanie odpowiedzialności wpływa na innych? Czy można jeszcze liczyć na radość i spełnienie, kiedy otoczenie wydaje się sprzeciwiać dobrym intencjom? Zerknijcie na wrażenia z pierwszego i drugiego tomu sagi, "Ziemia kłamstw" i "Raki pustelniki", satysfakcjonujące przygody czytelnicze.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 274 strony, premiera 07.07.2017 (2007)
tłumaczenie Ewa M. Bilińska, Witold Biliński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

sobota, 14 października 2017

RAKI PUSTELNIKI Anne B. Ragde

SAGA RODZINY NESHOV tom 2

"...chociaż każdy na co dzień chodzi i zajmuje się swoim życiem i znojem we własnym gospodarstwie - to w chwili, gdy coś się stało, byli razem, byli jedną wioską."


Wspaniałe zanurzenie w surowych i nieco smutnych norweskich klimatach, ale z jak mocno ciepłymi sercami głównych bohaterów. Wciągająca i uwodząca powieść, magnetycznie przyciąga prawdziwymi i wiarygodnymi barwami użytymi do zilustrowania ludzkich losów. Bezpośrednie odwołanie do naturalnych i autentycznych emocji, niezakłamane opisywanie każdego detalu. Postawy i czyny bohaterów brzmią niezwykle przekonująco, sugestywnie, mamy wrażenie jakby historia dotyczyła faktycznych postaci, ludzi głęboko osadzonych w dziedzictwie, którego nic nie jest w stanie w nich zagłuszyć.

Rodzina przytłoczona wybrzmiewaniem świeżo ujawnionych tajemnic, starająca się poradzić sobie z nową odsłoną rzeczywistości. Staranne omijanie prawdy nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Rzeczy dotąd budowane na kłamstwie wytraciły stabilne podłoże i rozsypały się nieodwracalnie. Trzeba wpasować się nie tylko do nowej wiedzy o członkach rodziny, ale także odbudować relacje, oddać bliskim część siebie, ofiarować zrozumienie i akceptację, być gotowym do poświęceń, a przy tym nie zatracić własnej tożsamości. Z zainteresowaniem obserwujemy rozterki i wahania bohaterów, wysiłki sprostania konieczności przewartościowania życia, stawieniu czoła wielkim wyzwaniom, zaskakującym wyborom i decyzjom.

Wiele się w powieści dzieje, jednak wszystko splecione niespiesznymi rytmami, tak aby był czas na przemyślenia i refleksje, dokładne zrozumienie pojawiających się dylematów i wątpliwości, uchwycenie potęgi więzi, poczucia odpowiedzialności i rodzącej się solidarności. Jakże różne charaktery, style życia, postawy i poglądy, lecz wszystko składa się na unikalną i zrównoważoną całość. Przyjemnie odbywa się tę podróż czytelniczą, obserwuje łapanie rytmów codzienności, poszukiwanie siebie samego, odnajdywanie odpowiedzi na pojawiające się pytania, zdobywanie odwagi, aby choćby sprawdzić, jakie są możliwości spełnienia marzeń. Bliżej o postaciach powieści napisałam we wrażeniach po przeczytaniu "Ziemi kłamstw", pierwszego tomu sagi.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 312 stron, premiera 05.06.2017 (2005), tłumaczenie Ewa M. Bilińska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

Początek formularza Dół formularza

czwartek, 12 października 2017

W GODZINIE ŚMIERCI Peter James

ROY GRACE tom 9

"Potem nastąpiła cisza. I właśnie ta cisza brzmiała najdonośniej."

Po zapoznaniu się z zajmującym thrillerem "Ludzie doskonali" zdecydowałam się zwrócić uwagę na inne książki Petera Jamesa. Biorąc do ręki "W godzinie śmierci" nie wiedziałam, że to już dziewiąty tom serii kryminalnej, jednak szybko odnalazłam się w zarysie poprzednich jej odsłon. Autor zwięźle i esencjonalnie przedstawia informacje niezbędne do tego, aby czuć się komfortowo i w temacie. Jestem zadowolona z tej przygody czytelniczej, szybko wciągnęła mnie w swój świat, chętnie podążałam zawiłym tropem zbrodni, tym bardziej, że kryminał wzbogacono elementami sensacji, a niekiedy nawet lekkiego thrillera, a taka mieszanka gatunków barwnie i atrakcyjnie wybrzmiewa.

Wartko tocząca się frapująca intryga, ciekawe zwroty akcji, rozbudowane czasowo wątki, gangsterskie nawiązania nadające charakterystyczny klimat historii. Z jednej strony kilka aspektów śledztwa jest z góry znane lub łatwo domyślamy się ich, a z drugiej strony nad kilkoma sprawami musimy mocniej pochylić się, zwłaszcza tymi, które działy się w dalekiej przeszłości. Odpowiada mi taki styl prowadzenia zagadki kryminalnej, wymykająca się szablonom struktura zbrodni, konieczność spojrzenia na nią z szerszej perspektywy, interesująco rozbudowana baza obyczajowa przybliżająca oprócz zawodowego także prywatne życie głównego bohatera cyklu.

Nadinspektor policji Roy Grace to wyrazista i poukładana postać, oddana rodzinie, pracy i służbie miastu Brighton. Kieruje się stałymi życiowymi wartościami, etycznymi normami, poczuciem konieczności doprowadzenia do sprawiedliwości, skłonny jest do poświęceń i wyrzeczeń. Widać też, że lubi wykorzystywać niekonwencjonalne metody, aby odpowiednio pokierować śledztwem. Tym razem Roy mierzy się ze szczególnymi problemami rodziny Dale, dramatyczną przeszłością, mrocznymi tajemnicami, zagadkową wiadomością zapisaną na skrawku starej gazety, oraz pielęgnowanym latami poczuciem krzywdy, niesprawiedliwości, chęcią zemsty i odwetu.

Dziewięćdziesięcioośmioletnia Aileen zostaje brutalnie zamordowana w swojej luksusowej willi, złodzieje wykradli wszystkie cenne dzieła sztuki. A na dodatek, jej brat wraz z synem decydują się wziąć sprawiedliwość we własne ręce. Nasilają się niepokojące wydarzenia, rośnie presja czasu, dochodzenie wymaga coraz większej uwagi i koncentracji sił. Niełatwe podążanie tropem pamiątkowego starego zegarka prowadzi aż do Nowego Jorku. Również wiele się dzieje się wokół rodziny detektywa, która nieświadoma jest stałej inwigilacji i grożącego niebezpieczeństwa. Satysfakcjonujący relaks z książką w ręku, odpowiednio wyważona intryga, porcja czytelniczego dreszczyku, pojawiająca się chęć natychmiastowego sięgnięcia po inne tomy serii.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 478 stron, premiera 27.09.2017 (2013), tłumaczenie Magdalena Koziej
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.